A jednak… nasz prezes jest prawie cudotwórcą. Pod jego skrzydłami rozwinął się niezwykły talent. Talent trenerski !
Jak donosi [kama] narodził się samorodek trenerski:
Podopieczni trenera Dariusza Czekana [wytłuszczenie - mhs] po raz trzeci z rzędu wygrali Akademickie Mistrzostwa Europy nie przegrywając żadnego meczu w całym turnieju…
W składzie zespołu Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi znalazło się kilku aktualnych reprezentantów Polski, mających nadal szanse na sukcesy najwyższego formatu międzynarodowego.
Czy ci zawodowi gracze obcinają kupony od dotychczasowych osiągnięć i nie mają już żadnych wyższych ambicji sportowych ?
Czy ci zawodowi gracze nie zrobiliby lepiej, przygotowując się np. do najbliższych mistrzostw świata ?
Jak to jest, że Związek i trener kadry pozwala na tak marne, i zupełnie bez znaczenia, starty ? Chyba, ze ambicje Mirowskiego i kamaryli sięgają prowincji sportowej.
Przejrzałem wykaz szkoleniowców posiadających licencję PZBad na wykonywanie zawodu szkoleniowca w badmintonie. Według stanu na 01.04.2010 r. wśród trenerów i instruktorów nie ma nazwiska Dariusza Czekana.
Jeśli tak jest, to nie życzę sobie, aby wśród mnie równych – szkoleniowców, czyli trenerów i instruktorów badmintona, wymieniana była osoba nieuprawniona – Dariusz Czekan.
Filed under: badminton, prawo, pzbad, stelter, szkolenie, trening

Jesli chodzi o start akademicki, to dzieki dobrym wynikom na tych Mistrzostwach zawodnicy maja szanse uzyskac stypendia sportowe z Uczelni lub Misnisterstwa Szkolnictwa Wyzszego. Pozatym sytuacja finansowa PZBad nie zapewnia wielu startow calej grupie zawodnikow dlatego kazdy start dla nich jest nowym doswiadczeniem.
Cytat:
“…Jesli chodzi o start akademicki, to dzieki dobrym wynikom na tych Mistrzostwach zawodnicy maja szanse uzyskac stypendia sportowe z Uczelni lub Misnisterstwa Szkolnictwa Wyzszego…”
Komentarz:
Rozumiem start w takiej imprezie zaplecza pierwszego garnituru polskiego badmintona, a nie starty pierwszego szeregu w roli zaplecza.
Cytat:
“…Pozatym sytuacja finansowa PZBad nie zapewnia wielu startow calej grupie zawodnikow…”
Komentarz:
Nikt nie zabrania Mirowskiemu działać dla dobra polskiego badmintona. Przez dobro polskiego badmintona nie należy rozumieć dobra Mirowskiego.
Cytat:
“…kazdy start dla nich [zawodników [przypis MHS] jest nowym doswiadczeniem…”
Komentarz:
Proszę o więcej umiaru. Gra z przeciwnikiem, który jest amatorem, nie daje doświadczenia potrzebnego graczowi zawodowemu.
Czyli zawodnikow m.in Zavadsky ( pierwsza 50-tka na swiecie) kilku zawodnikow z Budesligi czy np. podwojny zwyciezca Spanish Open w miksta i debla Kasbauer to nadal amatorzy? Wacha i Logosz wystartowali tylko w turnieju druzynowym jako pewny punkt druzyny. Nikt nie mowi tutaj o dobru p. Mirowskiego, jestem jak najbardziej jego przeciwnikiem.