Żaba nr 3

Dendrobates auratus

Prawda, że piękną jest ta żabcia ?

Nazywa się, po polsku, drzewołaz złocisty(1).

Jest maleńka: czarująca, elegancka, żółta; osiąga około 5 cm długości.

Ma jedną znamienną cechę: uchodzi za najbardziej jadowite stworzenie na Ziemi. Kurczaki i psy umierają w wyniku kontaktu z papierowym ręcznikiem, po którym owa żaba przeszła. Ilość jadu wystarczy aby zabić 10 tys. myszy, dwudziestu ludzi lub dwa wielkie afrykańskie słonie. Śmierć następuje w ciągu kilku minut.

Piękne, miłe stworzonko. Wystarczy bezpośredni kontakt. Efekt toksyczny, jak wynika z przedstawionego opisu, murowany.

Co ma toksyczność złotoskórej do badmintona? A no, ma!

Żabcią, o której piszę tym razem to sędziowie badmintona, a ściślej kolegium sędziów PZBad. Według statutu  – jest jednym z organów wykonawczych PZBad. Tylko tyle!

Trzeba przyznać, że ta grupa interesów, a finansowych w szczególności, jest bardzo dobrze zorganizowana i ma doskonale ulokowane wpływy w innych sferach działalności związkowej. Gdyby traktować tę grupę interesów, jako nieformalną, to byłby to doskonały przykład mafii, która opanowała dla siebie dobrze rozwinięte źródło dochodów. Sęk w tym, że nie jest to grupa nieformalna. Jest to grupa jak najbardziej formalna od strony prawnej. Kojarzy mi się w takim ujęciu z korporacją. Definicja jest niewinna – jest to zrzeszenie osób mające zadanie realizację określonych wspólnych celów.

Kiedy spojrzeć od strony praktycznej na polskie korporacje: lekarzy, sędziów, prokuratorów, itd., to wiemy, że “ugryzienie” kogokolwiek z tego “towarzystwa wzajemnej adoracji” jest prawie niemożliwe. Wszystkie te korporacje, przez swoje oficjalne i nieoficjalne wpływy, “wypracowały” sobie prawie całkowitą niezależność. Natomiast ich macki sięgają coraz dalej.

Analogicznie, na dziś, wygląda sytuacja z korporacją sędziów badmintona. Korporacja ta zastrzegła sobie prawo wyznaczania sędziów : taki jest zapis w & 6 pkt 6 regulaminu kolegium sędziów.


Podobno w PZBad obowiązuje zasada wolnego rynku. Kalendarz imprez, jak dotychczas, budowany był na zasadach wolnego rynku:

kto chce, a spełnia warunki, w każdym dowolnym terminie, może zorganizować “turniej dający punkty do rankingu”.

Dziwnym jest, że nie ma wolnego rynku:

wyboru sędziów przez organizatora imprezy z listy uprawnionych do sędziowania.

Listy, tu oddaję cesarzowi co cesarskie, zatwierdzonej przez kolegium sędziów i opublikowanej na stronie www.pzbad.pl.


Jak do tej pory mamy reglamentowany rynek sędziów badmintona. Pora najwyższa aby rynek usług sędziowskich otworzyć.

Jakie uzyskamy korzyści:

- ukróci się koterie w środowisku sędziowskim,

- i co najważniejsze, można będzie poważnie obniżyć koszty obsługi turniejów.


Ludzi ze sfery obsługi sędziowskiej “guzik obchodzi” co się dzieje w sferze finansów klubów.

Mnie wystarcza jedna informacja, że jeden z najlepszych, w badmintonie dzieci i młodzieży, klubów na rok 2012 uzyskał dotację 3-krotnie mniejszą niż miał w roku 2011 mimo, że miał wyniki zdecydowanie lepsze niż w roku 2010 – aby sygnalizować problem kosztów w badmintonie.

Dla mnie zdecydowanie ważniejszymi “klockami” w tej całej układance są:

- po pierwsze: szkoleniowcy,

- po drugie: zawodnicy,

- po trzecie: kluby.


Sędziowie, to ludzie do wynajęcia, ale na moich (organizatora imprezy), a nie ich, warunkach. Sędziowie, jak każda grupa społeczna, zawiera w sobie różne osobowości:

- jeden – nie będzie sędziował, jeśli nie dostanie zwrotu kosztu przejazdu samochodem i maksymalną stawkę ryczałtu,

- drugi – przyjedzie pociągiem II klasy i powie: sędziuję za darmo, bo mam taki kaprys.

Aby tych drugich było więcej, trzeba stworzyć odpowiednie reguły gry – regulamin, spełniający strategiczne cele; regulamin dokładnie przeanalizowany i zatwierdzony przez zarząd Związku, a nie – zatwierdzony, bo został podsunięty przez grzecznego i uśmiechniętego przedstawiciela korporacji.

To co nie obchodzi korporacji idącej po trupach, byle jej członkowie mieli lepiej, czyli uzyskiwali wyższe dochody, musi obchodzić i interesować zarząd Związku. Każdy regulamin, nawet najbardziej wpływowej grupy interesów, można zmienić. Trzeba tylko chcieć patrzeć z pozycji interesów strategicznych Polskiego Badmintona.

Na marginesie, coś co zadziwi wielu: nie tylko sędziowie badmintona obsługują turnieje – przez obsługiwanie zawodników na boisku. Jest jeszcze inna grupa osób świadczących usługi, polegające na obsługiwaniu zawodników – na i  po za boiskiem: szkoleniowcy – trenerzy i instruktorzy.

Wyobraźmy sobie, że szkoleniowcy w swoim regulaminie stawiają wymóg dla organizatorów turniejów – obowiązek zapłaty za usługi szkoleniowe świadczone zawodnikom na turniejach. Nie jest to możliwe? Możliwe, jak najbardziej. Żadna ustawa tego nie zabrania. Byłoby ciekawie?

Zasygnalizowałem tylko niektóre aspekty żabki nr 3. Jest ich, aspektów czyli w tym przypadku – problemów, znacznie więcej.



źródło:

(1) złota żaba : http://www.polskatimes.pl/artykul/448860,naukowcy-juz-bija-na-alarm-uratujmy-zabojcza-zlota-zabe,id,t.html?cookie=1


Jedna odpowiedź

  1. UKS Korona Pabianice

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.