Piosenka z czasów dziadka z Wermahtu p.t. “Siekiera, Motyka” (autor nieznany) w swoich pierwszych trzech zwrotkach brzmi tak:
Siekiera, motyka, bimbru szklanka,
W nocy nalot, w dzień łapanka,
Siekiera, motyka, światło, prąd,
Kiedyż oni pójdą stąd.
Siekiera, motyka, piłka, szklanka,
We dnie alarm, w noc łapanka,
Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź,
Masz górala — to mnie puść.
Co tu robić, o czym śnić,
Szwaby nam nie dają żyć.
Im kultura nie zabrania,
Na ulicach polowania!
Strof tej popularnej w czasie okupacji Polski przez Niemców (nie: nazistów, tylko: obywateli Niemiec, w tym członków pewnej partii politycznej i innych formacji satelitarnych) było 27. Nie będę przytaczał ich w tym wpisie.
Ta piosenka jest wielce popularna w obecnym czasie. W innej wersji, a raczej w innych wersjach, gdyż ma wielu autorów.
Nasza rzeczywistość – pewnego rodzaju okupacja – jest opiewana tak:
Siekiera, motyka, rybia łuska
Wnet się skończą rządy Tuska
Siekiera, motyka gaz i prąd,
Czas obalić Tuska rząd!Siekiera motyka parada homo
To ich dziś osłania zomo
Siekiera motyka gaszą znicze
I tak przyjdzie czas rozliczeńSiekiera motyka blaszka zgięta
Zabili nam Prezydenta
Siekiera motyka czarny pies
Na nich także przyjdzie kresSiekiera, motyka- kury nioski
Wróć do budy komorowski
Siekiera, motyka- kratę kuj
Pójdzie siedzieć chyży rój…
(kolejność strof jest przypadkowa – przypis MHS)
Ale, uwaga:
już abwera łapki zaciera , nastawiajcie budziki na 5:45!
źródło: 1. http://bibliotekapiosenki.pl/Siekiera_motyka
2. http://rebelya.pl/forum/watek/
Filed under: badminton, cenzura, ciemnogród, historia, homo sapiec, homo sapiens, jasnogród, kleptokracja, patriotyzm, polityka, Polska, stelter, suweren
